logo Szlachetnych z drzewkiem 50x75procjpg

  • 111111111111

    PRACĄ DLA NASZYCH RODZIN I OJCZYZNY 
    ZBUDUJEMY POLSKĘ SPRAWNĄ, SILNĄ I SPRAWIEDLIWĄ

  • 2

Dariusz Maciej Grabowski

Powszechny Samorząd Gospodarczy - od tego trzeba zacząć

 

Podsumowanie dokonań rządu

Rząd przedstawił dwa dokumenty, Krajowy Plan Odbudowy i Polski Ład. W roku 2017 ogłoszono tzw. Strategię na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Miała ona zdynamizować rozwój ekonomiczny i „zrepolonizować gospodarkę”.

A oto fakty. Tempo wzrostu PKB w latach 2016-2020 wyniosło 3,1% średniorocznie. Dla porównania w latach 1993-2015 tempo wzrostu wynosiło 4,2 %. Udział inwestycji w PKB miał wzrosnąć z 20% do 25%, a spadł do 17,1% w roku 2020. Co należy podkreślić i potraktować jako zjawisko negatywne – udział inwestycji zagranicznych sektora prywatnego wzrósł z 37% w 2015 roku do 45,4% w roku 2019. Firmy zagraniczne wytwarzają 15,7% PKB, zatrudniają 12,6% pracujących, realizują 63,4% eksportu z Polski oraz 60,6% importu do Polski. Fakty te przekładają się na oficjalny transfer za granicę dochodów kapitału obcego, który z ok. 90 mld złotych w 2015 roku wzrósł do 131 mld w r. 2020. Są to dane oficjalne, chyba znacznie zaniżone. Tak głośno reklamowana przez premiera „repolonizacja” a’la PiS ma zatem barwy nie biało-czerwone, a…?

Dodajmy do tego projekty obiecywane przez premiera i jego propagandzistów: produkcję miliona aut elektrycznych, mieszkań, promów, program inteligentna kopalnia i inne a otrzymamy obraz długiej listy niezrealizowanych obietnic. Natomiast konkretem, a nie zjawą okazały się działania instytucji i urzędów powiązanych z władzą na szkodę poważnych polskich firm. Przykładem Ursus, Fadroma, Autosan i inne. Tu zrobiono wiele, by je zniszczyć bądź przejąć za bezcen .

Według rządzących wzrosła konsumpcja, ograniczono biedę, poziom ubóstwa. Ale spadła liczba ludności o 172 tysiące, liczba urodzin do 355 000 program 500 plus swojej roli nie spełnił.

Obietnice ze Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju nie zostały zrealizowane. Zatem premier Morawiecki, by przykryć niewygodne fakty, zgłasza następne obiecanki-cacanki…

Uwagi o Krajowym Planie Odbudowy

Popatrzmy na fundusze unijne przyznane Polsce na lata 2021-2027. Słynna medialna kwota 770 mld zł ma dwie składowe. Jedna to udział w 7-letnim budżecie UE, która jest o blisko 100 mld złotych mniejsza od otrzymanej przez Polskę w latach 2014-2020. Z funduszu „odbudowy” mamy otrzymać 23,85 mld jako dotację i 12,1 mld w formie pożyczki. Razem 35,9 mld , co rząd nazwał Krajowym Planem Odbudowy. Jak ma się ta suma do tego, co otrzymali inni? Włochy i Hiszpania otrzymały trzykrotnie więcej.

Zestawmy sumy. W l. 2021-2027 otrzymamy z UE łącznie 159-173 mld . Wpłacimy składkę członkowską około 45 mld . Do dyspozycji będziemy mieli zatem łącznie z kredytami około 120 mld . Rząd wrzuca wszystko do jednego wora, okłamuje nas i tworzy iluzje ogromnych środków na inwestycje, gdy część budżetowa (około 80 mld ) ma już adresatów, np. są to dopłaty do rolnictwa.

Fakty przeczą rządowi. Nie mówmy o sukcesach na europejskich salonach, zejdźmy na ziemię. Jeśli do ww. liczb dodać rygorystyczny, kosztowny i niekorzystny dla Polski obowiązek likwidacji części energetyki węglowej, to zamiast fanfar trzeba z troską myśleć jak rozwiązać piętrzące się problemy. Na pewno zacząć trzeba od powiedzenia społeczeństwu prawdy. Rząd wybrał jednak przeciwieństwo prawdy czyli propagandę.

Większość środków z KPO ma zostać przeznaczona na inwestycje infrastrukturalne. Rząd mówi o autostradach, lotniskach, a czasem wspomina o polskich przedsiębiorcach. Przykładem jest wywiad wiceminister rozwoju Olgi Semeniuk, która poinformowała o ,,przygotowaniu Polskiego Inkubatora Rzemiosła adresowanego do 300 tysięcy firm rzemieślniczych z rocznym budżetem 10 mln zł”. Na jeden zakład rzemieślniczy wypadnie rocznie około 33 złote… bez komentarza.

O programie Polskiego Ładu

Obył się spektakl związany z prezentacją programu Polski Ład. By uczynić go bardziej wiarygodnym politycy podpisywali na oczach widzów kartę papieru, której treści nie znamy.

Mówcy nie podali szczegółowych danych co uniemożliwi precyzyjną analizę ich pomysłów. Ale już dziś możemy i powinniśmy dokonać wstępnej oceny projektu o nazwie Polski Ład .

Po pierwsze: dokument ten nie był w ogóle dyskutowany. Zakłada on centralizację władzy, skupienie decyzji makroekonomicznych i społecznych w wąskim gronie polityków i urzędników z pominięciem bezpośrednio zainteresowanych środowisk: przedsiębiorców, samorządowców, związkowców i innych. Jest on zaprzeczeniem tego, co nazywamy budową społeczeństwa aktywnego, współdecydującego i obywatelskiego i odpowiedzialnego .

Po drugie: program nie podejmuje najważniejszego – zwielokrotnienia inwestycji polskiego sektora prywatnego i przyspieszenia rozwoju gospodarczego tą drogą. Przeciwnie, jest adresowany do potencjalnych wyborców i ma charakter polityczny. Obowiązuje schemat dbania o tych, którzy mają niskie dochody zaś środki na sfinansowanie wzrostu dochodów powyższej grupy mają pochodzić z opodatkowania głównie samozatrudnionych, przedsiębiorców i ich pracowników. Jest to zatem polityka stymulowania wzrostu gospodarczego poprzez zwiększanie konsumpcji zamiast inwestycji. Efekty takich działań, o czym pisałem powyżej, to najniższe tempo wzrostu gospodarczego, jakie Polska miała w ostatnich 5 latach od odzyskania niepodległości.

Propozycje podatkowe rządu po dwakroć uderzają w polskich przedsiębiorców. Raz poprzez podniesienie składki zdrowotnej, choć przyznać trzeba, że przedsiębiorcy z reguły korzystają z prywatnej służby zdrowia nie oglądając się na NFZ. Drugi raz stracą poprzez oskładkowanie umów cywilnoprawnych. Oznaczać to będzie, że pracownicy zatrudnieni na umowę zlecenie bądź umowę o dzieło, podobnie jak samozatrudnieni staną się drożsi. Współpraca z nimi oznaczać będzie akceptację wyższych kosztów dla przedsiębiorcy. By dopełnić czary goryczy należy liczyć się z efektem inflacyjnym, który z opóźnieniem uderzy w przedsiębiorcę .

Po trzecie: rządzący zakładają, że wychodzenie z kryzysu a następnie rozwój ma się dokonać dzięki koncentracji inwestycji realizowanych przez budżet państwa, głównie w infrastrukturze, w odniesieniu do dużych i kosztownych projektów. Ponieważ inwestycje takie wymagają gwarancji bankowych od firm przystępujących do przetargów a polskie podmioty przy tej skali inwestycji gwarancji nie otrzymają, to oczywistym jest, że kontrakty staną się łupem zagranicznych spółek. Te z kolei zatrudnią polskich podwykonawców. Obcy zarobią sowicie, wiele się nie napracują a doświadczenie uczy, że zaniżą wypłaty polskim podwykonawcom.

Po czwarte: program zakłada, że polskie przedsiębiorstwa, głównie te, które ucierpiały wskutek kryzysu nie otrzymają żadnego wsparcia, ulg, zachęt celem odbudowy potencjału i zwiększenia udziału rodzimego kapitału w inwestycjach.

Po piąte: program słowem nie wspomina o opodatkowaniu kapitału zagranicznego, którego dochody w Polsce są kolosalne, i co szczególnie bolesne, transferowane zagranicę na skalę znacznie przekraczającą oficjalne dane. Jeśli dodamy, że zwiększone w wyniku programu podatkowego dochody grup niezamożnych (nie oszczędzają, cały dochód wydają na konsumpcję) trafią w dominującym stopniu do wielkich sieci handlowych kapitału zagranicznego, to widać, komu rząd robi dobrze. O trosce rządu o kapitał zagraniczny, który prawie nie płaci podatków świadczy fakt głosowania posłów PiS w PE przeciw opodatkowaniu tzw. firm cyfrowych .

Po szóste: program w ogóle nie wspomina o nieuchronnym spadku dochodów samorządów terytorialnych. Uszczerbek w ich budżetach będzie znaczący, a przecież w następstwie kryzysu i pandemii wydatki i potrzeby bardzo wzrosły.

Sumując, politycy mający przywilej stanowienia prawa i przepisów podatkowych, postanowili przedsiębiorców, a więc tych, którzy tworzą fundamenty bytu narodu i państwa, w tym jego potencjał gospodarczy, pogrążyć zamiast wspomóc w wyprowadzeniu firm z kryzysu.

Polscy przedsiębiorcy mówią dość

Na to nie ma zgody i polscy przedsiębiorcy powinni powiedzieć dość.

W Polsce jest ok. 2,15 mln przedsiębiorstw. 97% to mikro-firmy zatrudniające do 10 pracowników, 2,5% to małe przedsiębiorstwa zatrudniające do 50 pracowników, 0,7% to firmy średnie zatrudniające do 250 pracowników. Łącznie w tych przedsiębiorstwach pracuje ponad 6,8 mln ludzi. Ponieważ w sektorze przedsiębiorstw pracuje 10 mln ludzi, to zatrudnienie w małych i średnich firmach stanowi ok.68% zatrudnienia całkowitego. Tu należy dokonać korekty. Powyższe liczby to dane oficjalne GUS. A wiemy, że MMŚP zatrudniają wielu pracowników „na lewo”, czy „na czarno”. W tych firmach pracują najczęściej nie ewidencjonowani obcokrajowcy, głównie Ukraińcy. Ich liczbę szacuje się na około 1 mln. Zatem oficjalne dane są poważnie zaniżone.

Sektor MMŚP wytwarza wg GUS ok. 50% PKB. I znów komentarz. To dane oficjalne, czyli zaniżone. Wg szacunków do 20% obrotów właśnie w grupie MMŚP statystyka nie ujmuje. Wynika to głównie z opresyjnego systemu podatkowego i nierównej konkurencji z dużymi firmami.

75% wszystkich polskich MMŚP funkcjonuje w sektorach usług i handlu. To właśnie one zostały najbardziej dotknięte kryzysem ekonomicznym i zakazami funkcjonowania.

Dochody sektora MMŚP są obciążone względnie wyższymi podatkami i narzutami na płace, zatem te właśnie firmy są głównym dostarczycielem dochodów do budżetu państwa. Obciążenie to rośnie, bo firmy zagraniczne, np. handlowe, realnie nie płacą u nas podatku dochodowego, korzystając ze zwolnień, ulg, dofinansowania i bezkarnie stosując tzw. optymalizację podatkową.

Rodzime firmy monopolistyczne (energetyka, sektor paliwowy), mając wpływ na ceny sprzedawanych produktów, „żerują” na polskich MMŚP i konsumentach ustalając korzystną dla siebie marżę. Przykładem Orlen, który chwali się zyskami nie informując, że są one efektem wysokiej ceny paliw na stacjach benzynowych przy niskich kosztach zakupu.

Oto obraz: MMŚP dominują w zatrudnieniu, wytwarzaniu PKB, mają największy udział w finansowaniu budżetu państwa i wielu innych dziedzin. Jeśli jest się twórcą ponad połowy produktu wytwarzanego przez całe społeczeństwo, to powinno się mieć wpływ na najważniejsze decyzje gospodarcze. Prawda jest ponura: o polityce gospodarczej państwa i losie MMŚP decyduje wąskie gronie urzędników, polityków i współpracowników premiera, bez pytania o zdanie polskich przedsiębiorców a nawet, jak pokazują fakty, wbrew ich oczekiwaniom.

Dlatego przedsiębiorcy powinni zgłosić sprzeciw, powiedzieć dość.

Powinni zażądać, by co najmniej 25% kwoty, która ma zostać rozdysponowana z KPO znalazła się w dyspozycji przedsiębiorców i by to oni zdecydowali o sposobie jej wydatkowania.

Przedsiębiorcy powinni również spośród siebie wybrać członków zespołu monitorującego i kontrolującego wydatki z programów rządowych.

Przedsiębiorcy powinni ponadto przedstawić swoje krytyczne stanowisko wobec Polskiego Ładu i wprowadzić w nim zmiany zgodne z interesem przede wszystkim polskiej małej i średniej przedsiębiorczości.

By nasze postulaty zostały spełnione, a polscy przedsiębiorcy na stałe uzyskali prawo współdecydowania o kwestiach ekonomiczno-społecznych narodu i państwa, zdecydowaliśmy o zbieraniu podpisów pod społecznym projektem ustawy o Powszechnym Samorządzie Gospodarczym. Ta organizacja o szerokich kompetencjach winna reprezentować interesy polskich przedsiębiorców wobec organów państwowych, samorządu terytorialnego, związków zawodowych, mediów i innych instytucji. Pod projektem ustawy trzeba zebrać 100 000 podpisów poparcia. W najbliższym czasie przystąpimy do działania tak, by Sejm musiał zająć się projektem.

Taki projekt przygotowali dla nas profesorowie z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu i przedsiębiorcy. Apelujemy – dołączcie do nas, wesprzyjcie nas, razem wywalczmy Powszechny Samorząd Gospodarczy dla Polski.

Zwracamy się do polskich przedsiębiorców: połączmy siły i wesprzyjmy wzajemnie w tworzeniu Ruchu Społecznego Powszechnego Samorządu Gospodarczego. Znajdź naszą stronę www.ruchspołecznypsg.pl. Będziemy Was informować o naszych inicjatywach.

Chcemy publicznej debaty o polskiej przedsiębiorczości, o przyszłości, problemach i zagrożeniach, które przed nią stoją.

Tezy Programowe Szlachetnych

Wstęp 

Polska dokonała przez ostatnie 30 lat ogromnego skoku cywilizacyjnego, dwa razy więcej produkuje towarów i usług a eksport jest osiem razy większy. Żyjemy dłużej i znacznie lepiej. Nasz Kraj jest niewątpliwie piękniejszy, mądrzejszy i bardziej zasobny. Osiągnęliśmy to wielkim kosztem. Polacy należą do najszybciej starzejących się społeczeństw na świecie. Z Polski wyemigrowało za pracą ponad 2 mln młodych wykształconych osób. W Kraju w dalszym ciągu jest ponad 10% bezrobotnych głównie młodych wykształconych ludzi a dzietność polskich kobiet obniża się do poziomu 1,3 d/k, który grozi najpierw wstrzymaniem rozwoju a w konsekwencji...

....

Czytaj więcej...

login